X
X
Menu główne
Menu kategorii
facebook

"Wyróżniają nas produkty, prawdziwie innowacyjne!" - rozmowa z właścicielką dystrybutora zabawek QElements

01 Wrz 2020

Otwarcie hurtowni lub sklepu z zabawkami i innymi artykułami dziecięcymi, jest jednym z lepszych pomysłów na biznes. Za dobrą perspektywą zarobku stoi ogromny potencjał sprzedażowy drzemiący w branży dziecięcej. W końcu to rodzice są konsumentami, którzy każdorazowo chcą zapewnić swoim pociechom wszystko, co najlepsze.

Dziś zapraszamy na rozmowę z Panią Lidią Witeską - Mazur, właścicielką firmy QElements.

***

QElements to importer i dystrybutor zabawek z USA i Europy - proszę szerzej przedstawić naszym Czytelnikom Państwa firmę?

Firmę QElements założyłyśmy z córką w 2008 roku. Córka - Magda wtedy mieszkała w Singapurze. Trójka jej dzieci miała swoje ulubione klocki, które tam kupiła, a były niedostępne w Polsce. I od tego się zaczęło. W 2012 roku rozpoczęliśmy współpracę z amerykańską firmą Fat Brain Toy Co, producenta prawdziwie innowacyjnych zabawek w zamyśle, konstrukcji, designie i użyciu materiałów. Produkty te zachwycają tak samo dzieci jak i rodziców.

Dziś większość dystrybuowanych przez nas produktów pochodzi z USA i Europy. Od stycznia 2019 roku, jesteśmy także wyłącznym dystrybutorem samochodzików do składania Modarri, pachnących produktów Scentco, ekologicznych klocków Binabo wykonanych w całości z bioplastiku, Dużych Kropkowych Flamastrów Do-A-Dot Art, oraz Składanych Magnetycznych Zwierząt i Dinozaurów HalfToys. W tym roku nową marką, która będzie w sprzedaży już w październiku w sam raz na Święta Bożego Narodzenia jest Klorofil Magiczny Świat, francuska seria zabawek od Vulli, producenta Żyrafki Sophie.

Dziś Magda mieszka w Stanach i jest mamą szóstki dzieci, w QElements zajmuje się wyszukiwaniem nowych genialnych produktów. Ja zajmuję się stroną administracyjną, a sprzedażą niezastąpiona Iwona, dzięki której firma zaczęła się dynamicznie rozwijać. Nasza firma prowadzona jest w 100% przez kobiety i matki. Każda z nas zajmuje się innymi zadaniami i jest specjalistą w swojej dziedzinie. Uzupełniamy się i wspieramy.

Do jakiego odbiorcy są Państwo skierowani? Czy stawiacie na pojedynczego odbiorcę czy może na duże sieci?

Mamy w Polsce kilka sieci zabawkowych, jednak zdecydowanie dominują lokalne sklepy. Często sprzedają w nich właściciele, którzy wybierając asortyment troszczą się o najmniejsze szczegóły, chcą aby każdy produkt wzbogacał ich ofertę, był unikatowy, a jednocześnie wpisywał się w ich wartości. Najbardziej lubimy współpracę z takimi klientami, którzy znają swoich kupujących od podszewki, potrafią przedstawić walory i korzyści każdego produktu, dobrać zabawkę odpowiednio do wieku i potrzeb dziecka, pokazać jak zabawka będzie stymulować malucha. W naszej ofercie są także akcesoria i produkty papiernicze Scentco, które są dostępne w sieciach Empik.

Jak oceniają Państwo rynek zabawek w Polsce? Na jakie zabawki jest największy popyt? Co najlepiej się sprzedaje?

Polski rynek prężnie się rozwija, jest pełen różnorodnych zabawek, powstają nowe sklepy. Magda, mieszkając w Stanach ma możliwość wyszukania interesujących produktów, których jeszcze nie ma w Polsce i z takimi producentami staramy się nawiązać współpracę. Naprawdę trudno jest znaleźć producentów, którzy jeszcze nie weszli na rynek polski, a jeszcze trudniej znaleźć produkty, które nie będą powieleniem czegoś, co już jest w Polsce w sprzedaży.

Z naszego punktu widzenia największy popyt jest na zabawki niemowlęce. Coraz częściej klienci poszukują zabawek najlepszej jakości. Kiedyś najważniejsza była niska cena i duże pudełko, dziś to nie są najważniejsze czynniki decydujące o zakupie. Kluczowa jest wysoka jakość wykonania zwłaszcza zabawek dla małych dzieci. Zabawka ma być bezpieczna i bawić dłużej niż 5 min. Produkt musi mieć długą żywotność. Rodzice zwracają uwagę na design zabawki. Produkt musi podobać się rodzicom.

Zabawki edukacyjne zawsze są w modzie. Produkty, które rozwijają różne umiejętności, wspierają rozwój dziecka. Przykładem są zabawi sensoryczne firmy Fat Brain Toy Co. Praktycznie wszyscy klienci wiedzą, do czego służą i chcą mieć je w swojej sprzedaży. U nas absolutnym hitem jest zabawka manualna Bąbelki Dimpl, która jest jak nie kończąca się folia bąbelkowa. Kolorowe bąbelki umieszczone w plastikowej ramie można wciskać i wypychać bez końca. Wciąż się zastanawiamy czy częściej bawią się nią rodzice czy dzieci.

Kolejnym coraz modniejszym trendem są tak zwane „zielone” zabawki, czyli zabawki przyjazne dla środowiska. W naszej ofercie mamy genialne klocki Binabo, z których można zrobić piłkę i które są w 100% wykonane z bioplastiku pochodzenia roślinnego. Pachnące eko-ołówki Smencils amerykańskiej firmy Scentco, wykonane są z przetworzonych gazet. Wszystkie składniki ołówka i jego opakowania pochodzą z recyklingu lub są przyjazne dla środowiska.

Czy zauważają Państwo kształtujące się trendy zakupowe na rynku?

Trendy zakupowe kształtują głównie influenserki w social mediach, które często pokazują czym bawią się ich dzieci. Jeśli dodatkowo jest nią aktorka czy dziennikarka to hit gwarantowany (o ile ktoś całkowicie nie skomercjalizuje swojego konta). Zawsze pożądane są zabawki z bohaterami z ulubionych bajek i filmów. To, co oglądają dzieci, wpływa na każdy aspekt ich życia, od zainteresowań, co mówią, jak się bawią. Najbardziej wpływowe są platformy takie jak Netflix, media społecznościowe, YouTube.

W Polsce od kilku lat organizowane są przeróżne konkursy na najlepsze zabawki. Zabawki, które wygrywają cieszą się znacznym wzrostem sprzedaży, wiedza o nich jest podana na tacy, wszyscy w branży o nich usłyszą, więc chcą mieć je także w sprzedaży.

Obserwujemy trzy uniwersalne trendy dla wszystkich zabawek. Pierwsze to takie, które odwołują do zakorzenionych w kulturze wartości czy osób, np. zabawki Montessori. Drugie to zabawki ekologiczne, a trzecie to „zrób to sam". Niestety jest tyle zabawek opatrzonych „Montessori", że właściwie nie wiadomo co to znaczy. Dla klientów zabawka ekologiczna musi być z papieru czy drewna, a przecież jest masa innych materiałów dobrych dla środowiska np. trzcina cukrowa, bambus, bioplastik.

Mamy powrót do prostych zabawek. Jest przesycenie multifunkcyjnymi produktami, które świecą, grają, mówią w trzech językach. Nie jest to potrzebne do dobrego, zdrowego rozwoju maluchów.

Wracają zabawki unisex, którymi mogą się bawić tak chłopcy i dziewczynki. Nasza nowa marka Klorofil, to seria zabawek, między innymi Magiczne Drzewo, sklep, autobus, zwierzęta leśne, wszystko w zielonej kolorystyce, tak aby wciągało do zabawy tak samo chłopców jak i dziewczynki.

Czego według Państwa brakuje w branży dziecięcej w Polsce? Czego branża dziecięca potrzebuje, z perspektywy dystrybutora?

Branża dziecięca w Polsce funkcjonuje naprawdę dobrze. Czasem brakuje nam miejsca (innego niż media społecznościowe) zrzeszającego wszystkie sklepy z naszej branży. Na takiej platformie powinny znaleźć się informacje o wszystkich sklepach, zakresie produktów czy dystrybutorów. Myślę o zwykłej wyszukiwarce, gdzie klient wpisuje znaną mu z różnych źródeł nazwę marki zabawek, produktów dziecięcych i znajduje polskiego dystrybutora z odnośnikiem do jego strony internetowej. Jestem pewna, że każdy z handlowców ma swoją bazę, jednak samodzielnie nie da się być ze wszystkimi zmianami na bieżąco. Szczególnie taką potrzebę dostrzegamy teraz, kiedy niestety przez pandemię kilka sklepów się zamknęło i nie mamy możliwości spotkania się na targach, czy nawet ograniczamy się tylko do niezbędnych spotkań w świecie rzeczywistym. Po prostu nie mamy jak wymienić się nowinkami w inny, efektywny sposób.

Myślę też, że brakuje dobrych lokalnych i ogólnopolskich przykładów CSR (społeczna odpowiedzialność firm). Na ogół mówi się o tym w okolicy świąt, jednak zawsze z perspektywy potrzebujących. Wiem też, że praktycznie wszyscy pomagamy nie tylko od święta. Same chętnie podpatrzymy jak inne firmy to robią, czy jakie mają strategiczne podejście, zainspirujemy się, a jeśli będziemy mieć możliwość to wesprzemy różne akcje.

Jaka jest Państwa opinia w zakresie działań marketingowych i reklamy w branży dziecięcej?

Dziś większość działań marketingowych przeniosło się do Internetu. Najbardziej skuteczna jest reklama w social mediach, współpraca z influencerami. Zabawka musi być widoczna na Instagramie, w social mediach, szczerze polecana przez zadowolone mamy. Dużą pracę wykonują nasi klienci, którzy także współpracują z blogerami, nagrywają filmy promocyjne, prezentują produkt w Internecie. Reklama na Facebooku i Youtubie, to także bardzo dobra forma promocji, ponieważ można dotrzeć do konkretnej grupy docelowej. W tym roku, promocja i prezentacja produktów jest utrudniona ze względu na COVID, odwołane targi. Będziemy brać udział w wirtualnych targach które odbędą się już we wrześniu.

Co Państwa wyróżnia na tle konkurencji?

Wyróżniają nas produkty, prawdziwie innowacyjne, piękne, edukacyjne zabawki. Zabawki przez nas sprzedawane nie są inną wersją kolorystyczną tego samego produktu sprzedawanego przez inne firmy, są zupełnymi nowościami. Klient wie, że ma w ręku niesamowity produkt, którego nie kupi od innej firmy. Uwielbiamy zabawki, które sprzedajemy, nasze dzieci mniejsze i większe się nimi bawią, nie wciskamy produktów klientom, w które nie wierzymy. Słuchamy sklepów, z którymi współpracujemy i oferujemy im te zabawki, które wiemy, że będą się w ich sklepie sprzedawać.

Polecamy także:

"Ta firma to marzenie, które stało się rzeczywistością" - rozmowa z przedstawicielami marki BIANKO

Opublikowane przez: Joanna Łuczkowska
x
Zapisz się do newslettera